RZĄD UDERZA w POLSKI HANDEL

               Póki rządziła koalicja PO z Polskim Stronnictwem Ludowym, zainteresowanym rozwojem Polski lokalnej, rodzime sklepy skutecznie broniły się przed konkurencją międzynarodowych sieci. Obecnie PiS szykuje nieodpowiedzialną ustawę. Ludzie stracą pracę, zmaleją podatki odprowadzane do naszych gmin, stracą polscy kupcy. Oddaję im głos:







ŚRODA POPIELCOWA: MELANŻ MĘŻATEK

blu-chagall_blaue20zirkusIMG_4918Chagall

             Czy tylko panny mają prawo do zabawy? A po ślubie to już tylko przepierka, gotowanie i użerka? W dawnych stuleciach wiejskie kobiety miały pogodną odpowiedź. W Popielec urządzały swoje święto. Z rozmachem na całą wieś. A było tak:

chagall1IMG_0282IMG_6020

            Te o długim stażu małżeńskim zachodzą do zagród nowo zaślubionych i wyciągają je na drogę. Każą pchać ustrojony wstążkami wózek aż do karczmy. Tam młódki dokonują „wkupu do bab” – wyłącznie wódką. Wszystkie natomiast przynoszą naszykowane w domu potrawy: pierogi, placki kartoflane, kiszoną kapustę i śledzie. Raczą się i przepijają do siebie i zgromadzonych przy osobnym stole chłopów.

MG_0682-k1T-26-010361

            Gospodarze bowiem w ten dzień przyjmują kolejkę okowity, stawianą im przez najmowanych pastuchów w dowód szacunku. Potem rewanżują się i odnawiają im kontrakt. Tymczasem przy damskim stole panuje wesołość, gwar i śmiechy. Gospodynie porywają czapkę każdemu wchodzącemu do karczmy mężczyźnie, zawieszając ją na butelce. By wykupić fant, musi postawić flaszkę. Kiedy czują się już dostatecznie rozgrzane, kobiety wybiegają na środek izby i skacząc wysoko jak tylko się da wyśpiewują zaklęcie:

„Na len, na konopie, żeby się rodziły

żeby nasze dzieci i my nago nie chodziły”

_MG_3241chagall5

            Wlewają wodę do stępy (misa do wyrabiania kaszy) i młócą z takim wigorem, że strugi obryzgują wszystkich zebranych. Podpalają słomiane wiechcie, wymachują nimi energicznie by na koniec stłumić ogień z sykiem w wodzie. Chłopy po tych śmiałych popisach proszą do tańca żony i sąsiadki. Tańczą parami, żywiołowe obertasy i wyłącznie skoczne kawałki. Ważne by wkładać w taniec całą moc. No i by partner podniósł dłoń tancerki aże do samej powały. Bo im wyżej uniesie, tym dorodniejszy łan lnu czy konopi wzrośnie. To się nazywa magia sympatyczna: wiara, że podobne sprawia podobne. Księża przerażeni popularnością tego, co słusznie określali okultyzmem, wytępili stary obyczaj w jednych rejonach z końcem XIX w., w innych dopiero w XX stuleciu.

I-and-the-village-Marc-ChagallIMG_9764chagall4

            Przytaczam opis dawnych wiejskich obyczajów za Barbarą Ogrodowską („Święta polskie tradycja i obyczaj”, Warszawa 2000) z dwóch powodów. Primo wciąż mało znamy obyczaje naszych prawdziwych przodków, co ze wsi, nie z odległego dworu. Po wtóre większość obrzędów dotyczyło panien i miało im zapewnić szczęśliwe zamążpójście. Środa Popielcowa, co wyjątkowe, była dniem zabawy mężatek. Bo i po ślubie mamy prawo do melanżowia, czyż nie?

MG_0688blu-chagall1IMG_9597







KAMA ODESZŁA

IMG_3889 naj

               Maria Stypułkowska-Chojecka ps. „Kama” odeszła na harcerską wieczną wartę. Brała udział w zamachu na SS-Brigadeführera Franza Kutscherę. Jak pisał Ferdynand Goetel w „Czasach Wojny”, Niemcy się po tym załamali i odpuścili represje. W powstaniu warszawskim przeszła szlak bojowy batalionu „Parasol” grzebiąc 80% kolegów. Matka wolnościowego filmowca Mirosława Chojeckiego. Do końca pogodna pani. Odznaczona Virtuti Militari, dwukrotnie Krzyżem Walecznych, Odznaką Pamiątkową Zgrupowania „Radosław”, innymi orderami. Honorowa obywatelka Piastowa. Cześć jej pamięci!







SŁUCHAJĄ RAPU, WYSTAWIAJĄ MROŻKA

                W sali Teatru Polskiego w Warszawie huczny finał III Festiwalu Teatrów Młodzieżowych „W Świecie Mrożka”. Już trzeci raz Sejmik Województwa zorganizował przegląd amatorskich zespołów szkolnych. Na scenie najlepsi. Na widowni poczęły mną targać wątpliwości.

skuteryfr policja

                   Wystawiane dramaty powstały w innej rzeczywistości. Przed wielkim przewrotem, który wywrócił na nice koślawo, ale jednak poukładany świat. Mrożek pisze w epoce, gdy czas płynie wolno. Gdzie jest miejsce na filozofowanie, nocne Polaków rozmowy, dysputę o miejscu jednostki wobec zintegrowanego społeczeństwa masowego, porządku i hierarchii. Opisuje trzy odrębne przestrzenie społeczne. Wolnościowy Zachód, mekkę swobody i dobrobytu. Stolicę kraju za żelazną kurtyną, gdzie mimo przewodniej roli partii, liberalna inteligencja ma wiele do powiedzenia w narzucaniu sposobu myślenia, wartości, kierunków estetycznych. Wreszcie zahukaną Polskę powiatową, pełną kompleksów.

rewfr wojo - K10x15OXI

                      Dziś te trzy odrębne lądy, w wyniku upartej pracy Ruchu Ludowego, zbliżyły się mocno do siebie. We Francji stan wyjątkowy, w Grecji rozgardiasz, inteligencja utraciła prymat, Polska wsi i miasteczek podniosła się z kolan. Jest znacznie zamożniejsza, a nade wszystko pewniejsza siebie. Po dawnemu jeździ na odpust, ale pierwszy raz w dziejach również do Sharm El Sheikh i na Kanary.

piekna 70_MG_3864 - K9x13

                Autorytety runęły, świat przyspieszył niewiarygodnie i nie widać by tempo zmian miało stracić na dynamice. W szczególności najmłodsze pokolenie, to przemierzające scenę na moich oczach, nie ma kompleksów, znanego nam onieśmielenia na widok zalanej światłem Warszawy, obitych purpurowym pluszem wnętrz teatru o stuletniej tradycji, które bierze przebojem. Młodzi aktorzy wywodzą się z nowego świata. Ich estetyką są krzycząco ordynarne kawałki Gangu Albanii, którego wokalista – Popek – mistrz walk w klatce MMA, zasłynął koncertem danym przez Skape’a. Powód? Musiał szybko uchodzić z kraju, bo policja miała do niego pytania w kontekście narkotyków. Tego słuchają młodzi na przemian z Justinem Bieberem. Podoba się cykliczna twórczość polskich youtuberów o rówieśnikach „Zamiana Ról”, popularny cykl AbstrachujeTV o perypetiach uczniów i studentów. Do tego kultowy już, knajacki serial animowany „Blok ekipa”, rówieśny raper Teabe głoszący w ziomalskiej gwarze bunt w imię nihilizmu (pomyśleć, że tym słowem określano kiedyś postacie z powieści Dostojewskiego…), na zmianę z przesłodzonym formatem latynoamerykańskim „Violetta”, gdzie cukrowana panienka i ugładzony maminsynek z fryzurą na Elvisa, nieśmiało mają się ku sobie z nieporadnością pruderii lat 50.

                Kim dla młodych aktorów jest Sławomir Mrożek? Facetem z innej planety, zimnym truchłem. Odległym, jak dla nas Adam Asnyk. Warto ich ubierać w jego twórczość? Weźmy fragment prezentowanego spektaklu. Otwiera go scena baletowa. Śliczne kostiumy, Boże ile radości wnoszą czerwone szaliki i berety! Pogodna muzyka, płynny ruch sceniczny. Radość. Treść totalnie passe. Dzieci niewinnie lepią bałwanka. Do ojca przybywa parada indywiduów wietrzących obraźliwą dla nich aluzję. Pijak ma pretensję o marchewkę kolorystycznie tożsamą z jego nosem (od wódki nie od zrozumiałych dla wykonawców browarów z kołami), sekretarz partii o lokalizację, kombinator zaopatrzeniowiec o formę potrójnej kumulacji śnieżnych kul. Dla młodych artystów to postacie równie realistyczne jak Lord Vader, który przynajmniej byłby im bliższy. Podobnie gra aluzjami zakończyła się wraz z zamknięciem instytucjonalnej cenzury. Co młodzi z tego rozumieją?

Bucz 5_MG_3872 - K13x18bz kask

                Zerkam na frekwencję. Sala pełna. Na konkurs zgłosiło się 18 zespołów, każdy chciał, przygotował, wystawił, zatem… może jednak warto. Cały ten szlam nowoczesności i tak zalewa młode dusze, po jakimś czasie nastąpi odpływ i porwie w odmęty niepamięci 95% tak pociągających ich dzisiaj twórców. Coś zostanie, niewiele, jak zawsze w dziejach kultury. Warto by poznali Mrożka – dla nas współczesnego, żywego komentatora, na którego premiery się czekało. Dla nich zimnego klasyka w grobie od trzech lat, czyli odkąd opuścili podstawówkę. Dawno, dawno temu… Sama grałam w szkolnych przedstawieniach. Wystawialiśmy klasykę. Może po to właśnie działają teatry uczniowskie? Potrzebny jest pewien konserwatyzm repertuaru, dla edukacji, by tworzyć punkty odniesienia, ewolucyjnie przesuwane w czasie.

Bucz_1Bucz_2

                  Tymczasem kurtyna idzie w górę. Prezentuje się 5 zespołów, które przeszły do finału. Na deski wkracza dwóch chłopaków z LXXII LO w Warszawie. Pod kierunkiem Ryszarda Jakubisiaka przygotowali fragmenty „Strip-tease’u”. Grają z dużym zaangażowaniem. Spór zwolennika aktywizmu, czynu, z osobnikiem hołubiącym dystans, wolność wewnętrzną nade wszystko. Obaj bezradnie mocują się z ręką losu. Żadna z obranych dróg nie ustrzeże bohaterów przed fatum. Oklaski. Już wbiegają uczniowie z naszykowanymi transparentami. W przerwach między fragmentami spektakli prezentacja sentencji z Mrożka. Pierwszą wybrała młodzież z 21 Gimnazjum w Otwocku i Publiczne Katolickie Gimnazjum w Magdalence: „W dzisiejszych czasach nic nie wiadomo”. Za chwilę młodzież z V LO w Płocku dorzuci cytat z „Dzienników” Mrożka: „Większość jest głupia. Im większa większość tym głupsza”. Wybrali ze względu na „dowolność interpretacji”, wyjaśniają.

Bucz 3

                „Następna stacja rewolucja” to widowisko CXIX LO w Warszawie wyszykowane przez Małgorzatę Ciuchcińską. Ćwiczenia z nieistniejącym przedmiotem, 11-tka na scenie. Wielka ekspresja, spektakl kipi życiem. Rzecz o uszczęśliwianiu na siłę, sterowaniu tłumem, iluzji rozświetlanej przez przywódców.

_MG_3765logo gimbusow MilanowekIMG_8661

                Kolejna odsłona. Młodzi z Gimnazjum Społecznego w Milanówku pod kierunkiem Iwony Dornarowicz wystawiają „Emigrantów”. Tu można mówić wręcz o choreografii. Wyraźnie zderzenie pychy i wstydliwości. Sztuki Mrożka to nie opery, z których łatwo wyrwać jedną, reprezentatywną arię, dającą widowiskowe wyobrażenie o całości. Widzę 15 osób na scenie, poruszających się w mocno zgrany sposób. Prezentowany fragment daje jednak wyobrażenie o całym spektaklu. Za chwilę młodzież młodsza, cały tuzin dzieciaczków jeszcze, zaprezentuje się w scenie sportowej. To uczniowie gimnazjum w Serocku reżyserowani przez Annę Gutkowską. Łopoce śmiały transparent: „My nie gorsi”. Czemu? „Sądzę, że w dzisiejszych czasach nie trzeba tego tłumaczyć” – zadziwiająco dojrzale wyjaśnia młody człowiek.

Bucz 4sort 1 i 2iza rękawek garwolin - K13x18

               Finał. Teatr „Mała Rękawiczka” z Centrum Sportu i Kultury w Garwolinie  wystawia przygotowany pod opieką Izabeli Rękawek spektakl „Nie wierzę w Słonie”. To laureaci pierwszego miejsca festiwalu. Rzecz o karierowiczostwie. Dyrektor ogrodu zoologicznego by się przypodobać górze, nadmuchuje słonia z gumy. Tnie koszty. W zamian wycieczki szkole zamiast poznać żywe stworzenie, oglądają tandetny balon. Ponadczasowe. Pełna humoru scena końcowa, tłumacząca tytuł. Dzieci nie wierzą w słonie, zaś nauczyciel wierzy nawet w jednorożce.

 Bucz 7_MG_3863

               Dziękowałam młodym artystom i ich niestrudzonym opiekunom za wieczór pełen wzruszeń. Festiwal jest okazją do poznania sztuki, do wymiany doświadczeń, nabrania śmiałości przed widownią. Jury pod kierunkiem Anny Grzywacz ze wsparciem Sławomira Ignaczaka przygotuje na rok przyszły kolejną edycję festiwalu. Temat brzmi: Molier. Jeśli – jak to było teraz – wsparcia udzielą Koleje Mazowieckie i Lotnisko Modlin, Sejmik Województwa Mazowieckiego raz jeszcze poprowadzi młodych w zawiłe arkana kultury wysokiej. Do zobaczenia za rok!

Fot. Krzysztof Buczek, LXXII LO w Warszawie

_MG_3864 - K9x13_MG_3873







ŚWIEŻY OPIS WSI

IMG_2041 - K13x18

            Unikatowy kwartalnik „Kultura Wsi”  wraz z Centralną Biblioteką Rolniczą przeprowadził konkurs literacki na pracę „Wieś w której żyję”. Dyrektor CBR dr Marek Cieśliński i redaktor naczelny „Kultury Wsi” dr Ryszardem Miazkiem rozdali nagrody. Pierwsza nagroda przypadła Violetcie Nowakowskiej (5000 zł), druga Henrykowi Konkolowi (3000 zł), trzecia Ewie Zwierzyńskiej (2000 zł).

IMG_1943IMG_1994 - K13x18IMG_1965

              Nagrodę specjalną, w imieniu marszałka Adama Struzika, miałam przyjemność wręczyć Krystynie Nicie (3000 zł). Nieoczekiwanie z rąk dyr. Cieślińskiego otrzymałam dyplom i medal w podziękowaniu za wieloletnią współpracę z biblioteką. Miło, ale bohaterami dnia były osoby piszące gdzieś hen daleko w kraju.

IMG_1864IMG_1931 - K13x18

                Przed wojną i aż po lata 70. co jakiś czas organizowane były otwarte konkursy na wspomnienia, pamiętniki, opis najbliższego środowiska. Cieszy, że nobliwa instytucja nawiązała do tej tradycji. Bo nie obrażając uczestników, a tym bardziej nagrodzonych (jest wśród nich uznana literatka), powiem, że nie o artyzm tu chodzi. To nie jest widowiskowy turniej poetycki. Powstały zapisy obrazu polskiej wsi AD 2015, tu i teraz. Bijące autentyzmem. Wszyscy uczestnicy utrwalili atramentem umykający świat za naszymi oknami. I za to im serdecznie dziękuję.

IMG_2056 - K9x113IMG_1986 - K3x4IMG_2042 - K9x13 IMG_1968 - K13x18







MALICKI w OŻAROWIE

                 Do Ożarowa Mazowieckiego (pow. warszawski zachodni) zjechała niecodzienna Filharmonia Dowcipu. Waldemar Malicki stworzył niepowtarzalny zespół. Pod batutą Benedykta Chmielarza 19 muzyków potrafi zabrzmieć unisono jak orkiestra symfoniczna, to znów sweengować jak big band. Do tego dwie sopranistki, tenor i baryton. Nie było by koncertu bez króla instrumentów: fortepianu. Przy klawiszach zasiada sam mistrz: Waldemar Malicki.

IMG_2342IMG_2077

                Show trwał 2 godziny 20 minut. Nie widziałam by moja mała Kasia się wierciła. Dorosła publiczność słuchała urzeczona. Sala Hotelu Mazurkas wypełniona wspaniałą publicznością. Ludzie przyszli szykownie ubrani, znacznie staranniej niż warszawska widownia. Może przez monumentalne wnętrza, albo też z racji sławy Filharmonii, a może po prostu przez szacunek dla sztuki, artystów i samych siebie.

IMG_2293IMG_2231IMG_2659

                 Gości powitał burmistrz Ożarowa Paweł Kanclerz wspólnie z przewodniczącym Rady Miejskiej Andrzejem Cichalem oraz starosta Jan Żychliński. Wicestarosta Paweł Białecki zadbał, by widowni i artystom niczego nie brakowało.

IMG_2901IMG_2444

             Repertuar to soczysty koktajl muzyczny. Walce, arie operowe, utwory fortepianowe i współczesna rozrywka. Mieszanka stylów, epok, tempa, dynamiki. „Sonata księżycowa” Ludwika van Beethovena przechodzi w popowe Coco Jambo, włączają się raperzy…

IMG_2329IMG_2173

                Wielkie widowisko sceniczne. Doskonała akustyka sali i rozbudowany nowoczesny system oświetleniowy dopełniał muzykę jasnością, mrocznymi cieniami. To grało. Jeśli w waszej okolicy pojawi się Filharmonia Dowcipu, nie przegapcie okazji do dobrej zabawy.

IMG_2108 - K9x13IMG_2485 przerzucone







ŚWIĄTECZNE SPOTKANIE KOŁA ZWIĄZKU EMERYTÓW i RENCISTÓW POŻARNICTWA

IMG_2063

            W remizie OSP w Wólce Mlądzkiej (pow. otwocki) na uroczystym obiedzie zebrało się koło emerytów pożarnictwa. Animatorem spotkania był prezes koła dh Jerzy Pokrywczyński. PSP reprezentował komendant powiatowy Mariusz Zabrocki, ja natomiast miałam przyjemność reprezentować Zarząd Powiatowy OSP. Pytano mnie o ewentualny podział województwa. Duże środki Samorządu Województwa Mazowieckiego pozwoliły w ubiegłych latach zmienić oblicze OSP. Ostatnio spore wsparcie dostał Radom, ale nie tylko. I co, teraz miałby zwracać? Nie warto psuć tego, co z takim trudem udało się pomyślnie zbudować.

IMG_2070

               Druhowie byli ostatnio na wycieczce w Toruniu. Ta forma integracji sprawdza się w Uniwersytetach Trzeciego Wieku, w ogóle w organizacjach zrzeszających osoby starsze. Zadeklarowałam wsparcie organizacyjne spotkań wyjazdowych emerytowanych strażaków. W szczególności do muzeów w Sierpcu, Radomiu, Opinogórze. Zachęcałam by nowi członkowie zechcieli zasilać szeregi Związku. Zawsze w grupie raźniej, w grupie siła, możemy na siebie liczyć, możemy sobie pomagać. Jeżeli człowiek jest zostawiony sam sobie, to w pojedynkę wiele nie zrobi. Postulaty grupy są bardziej słyszalne. Przechodzących na emeryturę strażaków warto dopraszać do tego fajnego grona podróżników.







VAN GOGH ŚWIATŁO i DŹWIĘK

Światową wystawę prezentującą malarstwo Vincenta Van Gogha możemy obejrzeć w Warszawie. Nie zobaczymy na niej ani jednego płótna mistrza. To widowisko światło i dźwięk. Prawda czy wyzwanie? Intrygujące wyzwanie ekspozycyjne dla instytucji kultury na Mazowszu.

WP_20160108_15_36_21_Pro - K13x18 jasne

              Zadymka, biało dokoła. Płatki śniegu kleją się do rzęs, oblepiają usta. Mróz lekko podszczypuje nakłaniając do marszobiegu. Dobiegłyśmy z Kasią do wejścia. W namiocie ciemno. Z głębi sączy się muzyka. O dziwo ciepło. Zrzucamy kaptury. Inny świat, od razu wciąga magia, aura niezwykłego spotkania ze sztuką. Owszem wiszą tablice z notą biograficzną, omówieniem etapów twórczości. Nawet sklecono wnętrze izdebki, oddanej na znanym płótnie. Ale to tylko elementy korytarza wprowadzającego. Bo istotą jest tajemna jaskinia sztuki. Ciemna grota w której zamiast nietoperzy i stalaktytów wyfruwają, spływają spod kopuły wielkie slajdy dzieł Van Gogha. Migają przez chwilę by przepoczwarzyć się w inny obraz. Pejzaże, architektura, autoportrety – wszystkie one atakują widza z wielu stron. Nierzadko powielone dla wzmocnienia efektu. Podbite rażąco realistyczną fotografią kwiatów, czy szyn kolejowych. Doskonale dobrana muzyka z różnych epok podnosi walor ekspresji, dynamikę obrazów, to znów przedłuża sielskie krajobrazy.

566887dec7896_o0031

               Można usiąść. Tu i ówdzie rozrzucone są pufy, ławy, nawet kanapa. Przemieszczając się widzimy przezrocza z różnej perspektywy. Podzielono je na sekwencje, zapowiadane okresem twórczym artysty, np. lato w Arles 1888. Dodatkowo kto chce, doczyta fragmenty listów, sentencje autora, uwagi o sztuce i zwierzenia filozoficzne. Całość widowiska wywiera ogromne wrażenie. Jakbyśmy się zanurzyli w kadzi wielkiej sztuki, gdzie ochra miesza się z malachitem, a złoto walczy o prym z cynobrem. Informacje biograficzne podawane są subtelnie, ledwo podszeptując, że wtenczas artysta był szczęśliwy, leżał w szpitalu dla obłąkanych, nadciągała śmierć. Malutko, a wystarczy. Bo tu rządzi kolor i muzyka. Czy to ma sens?

9cda6329-319a-40f9-ae37-562b8340a7f9

              Van Gogh stosował różne techniki. Świadomie. Jeśli wybierał olej na płótnie, to w przemyślany sposób. Tak samo jak format: tworzył miniatury, średnie obrazy, wymiar zawsze był konsekwentną decyzją artystyczną. Przez 9 lat, bo tak krótko był czynny jako malarz, stworzył 870 olei. Średnio dwa w tygodniu. Do tego sporządził blisko tysiąc rysunków. Niezwykle często pracował techniką akwareli.

eoPHH450032

             Na tradycyjnej wystawie wszystko to byśmy poznali. Przemyślaną i konsekwentną kreację mistrza. Wybór formy i formatu. Prezentowane w namiocie widowisko siłą rzeczy zatraca tę warstwę poznawczą. Poznajemy fascynację kolorem, spychającą na dalszy plan kreskę. Widzimy okresy, gdy Holendra ciągnęła żółć i brązy, to znów błękit i granat. Jak z czasem ekspresjonizm bierze górę nad relacjonowaniem, stając się dominantą i znakiem rozpoznawczym malarza. I słoneczniki, otacza nas żywe morze słoneczników.

dscf2109

             Ta forma prezentacji dorobku jest z natury wybiórcza. Jednak która klasyczna ekspozycja nie nosi znamion selekcji? Wydaje się, że to czego nie dowiemy się z wystawy, chętnie doczytamy, podpatrzymy w albumach. Bo tak mocne zderzenie z misterium sztuki, jaki serwuje pokaz w namiocie wciąga widza. Przemienia.

0033vangogh

              Ciekawa jestem, czy instytucje kultury na Mazowszu pójdą tym nowatorskim tropem ekspozycyjnym. Bo Chełmoński dałby panoramę sielską i anielską polskiej wsi. Gdyby wziąć Witkacego – wyjdzie nam nieomal gabinet grozy z lunaparku. Ciekawe, kto się pierwszy odważy: muzea czy domy kultury?

czahavangogh2

              Wystawa mieści się w białym namiocie na błoniach Stadionu Narodowego. Jest czynna do 14 lutego w godz. 10.00-20.00, w piątki i soboty godzinę dłużej. Martwi mnie wysoka cena biletów. Wstęp 50 zł, studenci i emeryci 40 zł, uczniowie i niepełnosprawni 30 zł. W weekendy wszystkie bilety o 10 zł droższe.

pic05rendition=original







MAZOWSZE JEST JEDNO

 MG_9083

Nawoływania do podziału Województwa Mazowieckiego to ryzyko utraty 9 mld złotych. Gwarancja pogorszenia życia mieszkańców podwarszawia, stolicy, zapaść cywilizacyjna terenów bardziej odległych.

mapa rozkładuz16805116Q,Pasazer-czeka-na-odjazd-autobusu-PKSchata zalipie

                 Toczy się ożywiona dyskusja na temat podziału Województwa Mazowieckiego. Przypomnijmy, że województwa samorządowe powstały by integrować tereny zapóźnione z wysoko rozwiniętymi. Wydzielenie Warszawy i naszych powiatów okolicznych z organizmu Mazowsza uderzy zatem we wszystkich.

108_688bscf2268256583_1357716016_5889_p

Gospodarczo: Nowe województwo mają tworzyć miasto Warszawa i osiem powiatów okolicznych: otwocki, wołomiński, legionowski, nowodworski, warszawski zachodni, grodziski, pruszkowski, piaseczyński. Wyłoni się województwo statystycznie bogatsze od dzisiejszego. Dlatego cały kraj zażąda zwielokrotnienia janosikowego od tego nowego organizmu. Pozostałe tereny, bardziej oddalone od stolicy podupadną ekonomicznie, nie będą w stanie dźwigać inwestycji. Tylko jedność Mazowsza, w takim kształcie jakim jest dzisiaj, jest szansą i gwarancją równomiernego rozwoju. Gdyby dodatkowo doszło do powołania Województwa Środkowopomorskiego, eksperci zapowiadają zapaść podwarszawia i stolicy.

Pochod_zbojnikow_1wydmyJanosik_z_frajerka

– Nadzieja, że nowe województwo będzie dysponować większymi środkami niż teraz trafiają do powiatów przyszłego województwa, jest raczej płonna. Jego budżet byłby szczególnie uzależniony od mechanizmu redystrybucji środków, zwanego potocznie janosikowym. Powód jest prosty: region jest gospodarczo słaby i dysponuje znacznie niższymi wpływami z podatku dochodowego od osób prawnych CIT w przeliczeniu na mieszkańca niż województwa obecnie funkcjonujące – powiedział w wywiadzie dla „Dziennika Bałtyckiego” dr Marek Goleń, ekspert od gospodarki samorządowej, adiunkt w Katedrze Ekonomiki i Finansów Samorządu Terytorialnego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

bozena_zelazowska_strachowka_2011_02j-bp55_68810806187_596939303743734_9048344731505417496_n

W dziedzinie edukacji i kultury: znacznie utrudniony zostanie dostęp do uczelni wyższych, teatrów, wystaw. A przecież powstały aby korzystali z nich mieszkańcy całego Mazowsza i nie tylko. Temu właśnie służy przyjęta Strategia Rozwoju Kultury, plan dyfuzji osiągnięć kulturalnych stolicy w terenie. Jest na to 7 mln zł. Czyje w godzinie rozbratu? To co jest obecnie naturalne (wymiana wystaw, turnée teatralne, koncerty), będzie wymagało umów bilateralnych z innym podmiotem. Równolegle takie lokalne centra kulturalne jak Opinogóra, Radom, Płock stracą blask. Adaptacja i wyposażenie Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia” w Radomiu pochłonęło 25 mln zł. Remont Teatru Dramatycznego w Płocku kolejne 21 mln zł, również sfinansowanych przez Samorząd Województwa Mazowieckiego i środki unijne. Muzeum w Opinogórze, Zamek Książąt Mazowieckich w Ciechanowie, to kolejne przykłady. Na remont pałacu w Chrzęsnem przekazano 7 mln zł, ponad połowę kosztów. Wiele się udaje, gdy Mazowsze jest jedno.

bozena_zelazowska_deszcz_medali_18cSCF8135IMG_7878

Zdrowie: kto poprowadzi szpitale wojewódzkie? Bo powiaty uginają się pod ciężarem kosztów swoich szpitali i nowych nie przejmą. Na rewitalizację Drewnicy Samorząd Województwa Mazowieckiego kierowany przez marszałka Adama Struzika przeznaczył 177 mln złotych (materiał VIDEO). Carski jeszcze szpital otrzyma nowe pawilony, przeskoczy z XIX w XXI w. Ma obsługiwać 700 tys. mieszkańców. Inwestycja zostanie oddana w 2017 r. Hmm, tylko komu? Szpital wznosi się w pow. wołomińskim. I co, nowe województwo odkupi obiekt od Mazowsza? Ma spłacić połowę, czy wyrwać darmo? A co ze 187 ratującymi życie karetkami pogotowia Meditransu? Sieć stacji jest zintegrowana, połączona z 722 wyspecjalizowanymi jednostkami szpitali (chirurgia, kardiologia, pediatria etc.), działa niezawodnie. To tylko niektóre przykłady, które dzisiaj brzmią jak wielkie niewiadome. Nie psujmy, wszak pierwsza zasada medycyny brzmi: primum non nocere.

capacidad-frente-a-la-discapacidad1 8c43cfc3485ed70fc3d382229beacaab

W wymiarze rozwojowym: plan dotacji unijnych uwzględnia jedno Mazowsze. RPO na lata 2014-2020 wynosi 2 mld 100 mln euro. Bruksela nie musi się zgadzać na jakiś algorytm ponownego podziału przyznanych środków. Mówimy o kwocie ponad 9 mld złotych. Astronomia? Ujmę prościej: to wysokość tegorocznego budżetu całego Mazowsza razy 3,5. Jakby na 3,5 roku. Nawet powiaty podwarszawskie, spięte z metropolią, stracą. Ich wysiłki w budowie kanalizacji, stacji uzdatniania wody, doposażania OSP zabrzmią egzotycznie.

bozena_zelazowska_reczaje_ogien_i_woda_05straz biegniebz kask

                  Destrukcja wywołuje pokusę dalszej destrukcji. Już padają pomysły przyłączenia Siedlec do Białej Podlaskiej, rozpołowienia powiatu otwockiego. Tak się nie da planować ani życia rodzinnego, edukacji dzieci, ani społecznego przez lokalne samorządy. Do tego doszłaby wielomiesięczna restrukturyzacja urzędów, większe wydatki na biurokrację. I szereg palących ludzkich spraw spychanych z biurka na biurko, zagubionych, zawieszonych, rozpatrywanych ponownie. Zamęt, anarchia, chaos. Jest jedno Mazowsze. I niech tak pozostanie.

Ryciny Władysława Skoczylasa, obrazy Marcina Sutryka (Siedlce)

????????????????????????????????????????????????????????????????????????







PRZEŁAMMY SIĘ z KAŻDYM DRUHEM

 IMG_1596

                 Dla wielu strażaków w tym roku nie było świąt. Inni spędzali wieczerzę wigilijną przy rodzinnym stole, zerkając dyskretnie na komórkę, czy nie nachodzi sms wzywający do remizy. To tłumaczy ekscentryczny termin opłatka, który zgromadził elitę ruchu strażackiego w kaplicy katedry św. Floriana.

 IMG_1496IMG_1782 - K13x18

                  Prosiłam, by każdy z kolegów komendantów, prezesów, wziął jeden opłatek na drogę i w wiejskiej remizie podzielił się w imieniu nas wszystkich z druhami, których nie mogła pomieścić ta kaplica. Na druhach w terenie, na ich gotowości do poświęceń, opiera się skuteczność OSP.

IMG_1750IMG_1709IMG_1798IMG_1673

                 Przybył nadbrygadier Gustaw Mikołajczyk, zastępca komendanta głównego PSP, Zbigniew Kaliszyk, członek Zarządu Głównego OSP RP, Józef Galica, komendant mazowiecki PSP. Świat akademicki reprezentowali st. bryg. Stanisław Sulęta, prorektor Szkoły Głównej Służby Pożarniczej i prof. Zbigniew Karczmarczyk, prorektor Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Stawili się przedstawiciele straży granicznej, policji, wojska, służby więziennej.

IMG_1627 IMG_1661

                 Artystyczną odpowiedzią na tak przemieszaną brać mundurową był śmiały skład wykonawców koncertu. Scenariusz, prowadzenie i ryzyko fiaska wziął na siebie dh Ryszard Nowaczewski. Skoro OSP i PSP potrafią współdziałać w akcjach gaśniczych, przeniósł ten model na estradę. Śpiewaków chóru akademickiego, Zespołu Szkół Muzycznych w Siedlcach i chóru katedralnego zbił w jedną drużynę. Przy batucie płynnie zmieniali się maestro Michał Hołownia i ks. prof. Michał Szulik. I popłynął pod powałę śpiew od europejskiej „Stille Nacht” Franza Grubera po chłopskie „W żłobie leży”. Znakomita akustyka sali niosła muzykę zwielokrotniając jej efekt. Chór złożony z trzech zespołów śpiewał czysto i był zadziwiająco zgrany. Wystarczyły dwie próby i… gotowość podjęcia ryzyka na sygnał – jak w remizie. Apogeum osiągnął w pieśni hymnicznej z XIV w. skomponowanej specjalnie na Boże Narodzenie, a zaśpiewanej po łacinie. Majestat, imperium, cywilizacja – wszystko co uniwersalne, ponadczasowe i będące esencją kultury niosło się w tym śpiewie. Epifania siedlecka w Warszawie, jakbyśmy siedzieli w filharmonii, skwitował abp Henryk Hoser, ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej.

IMG_1762 IMG_1767 - K13x18

– Pasterze pod Betlejem widząc łunę nad miasteczkiem myśleli, że to pożar! A to było boże światło, które penetruje nasze ludzkie ciemności wtedy i teraz – rozświetlał się ekscelencja Hoser. – Strażacy wiedzą, że potrzebne jest źródło światła, gdy prowadzą akcję ratunkową. Niech każdy z nas będzie takim światłem wspomagającym, ratującym potrzebujących. Straż zawodowa i ochotnicza stanowi niezwykły dorobek i jest skarbem narodowym – ocenił arcybiskup.

IMG_1603 IMG_1840 - K9x13IMG_1389

               Między zebranych pomknęły kosze pełne białych kruchych płatków, przy dźwiękach „Triumfów Króla Niebieskiego” wykonanych z przytupem, jak na poloneza przystało. Dziarsko trzaskały opłatki w dłoniach Mariusza Zabrockiego, komendanta PSP w Otwocku, Marii Wróblewskiej z Zarządu Powiatowego OSP w Gostyninie, burmistrza Tłuszcza Pawła Bednarczyka, delegacji z powiatów mińskiego, grodziskiego, wołomińskiego, wielu innych. Rezonujący wieczór.

IMG_1449IMG_1815 - K9x13IMG_1532